Tomciu,
Mając uprawnienia sędziego już ponad rok, nie rób fermentu podając do publicznej wiadomości nieprawdy.
chess_amator napisał:
Duzo ciekawsze jaja sa, gdy masz np. na zegarze 15sek (pozycja: masz H+S+p a przeciwnik tylko H) i nie chcac wtopic na czas reklamujesz remis sedziemu, ktory kaze grac i przyglada sie gre. WOWCZAS jesli zamatujesz przeciwnika i domagasz sie zwyciestwa to sedzia daje ci remis. Dlaczego? Czy jest to sluszna decyzja? Niech sie sedziowie (albo specjalisci w temacie) wypowiedza, bo wg mnie MAT konczy partie zwyciestwem strony silniejszej i od TEGO nie powinno byc ZADNEGO wyjatku. Wiec?
W tej sytuacji jest wygrana matującego - mat natychmiast kończy grę.
chess_amator napisał:
4) Oczywiscie, ze na sprawdzenie przeciwnika masz prawo. JESLI obowiazuje zapis, wtedy tzw. "prawo 50 posuniec". Niemniej w ten sposob, ze to PRZECIWNIK ma reklamowac remis po w/w 50 ruchach (jesli nie straci wtedy skoczka, bo wowczas to reklamowac moze najwyzej swoja slaba gre ).
Każdy z zawodników ma prawo do reklamowania "50. posunięć" jeżeli taka sytuacja nastąpi/nastąpiła (dotyczy to też 3x pozycji).
Wracając do meritum.
Reklamować grę "na czas" można mając mniej niż 2 minuty.
Jak zawodnik ma więcej, to odrzucam reklamację ze względów formalnych.
Jeżeli nie oglądałem partii, to zawsze nakazuję grać dalej i obserwuję grę.
Zawodnik reklamujący, "na szachownicy" przebiegiem gry musi mnie przekonać, że nie przegra tej partii "normalnymi sposobami" jedynie przez czas
bo umie się bronić (i to widać)
bo przeciwnik nie umie go zamatować (i to widać)
Jak zawodnik "nie zdąży mnie przekonać" to ma pecha. Dlatego niebezpiecznie jest reklamować na sekundy przed końcem czasu, choć bywa, że wystarcza mi jedno posunięcie.
Oczywiście reklamacja jest też propozycją remisu i jak zawodnik (przeciwnik) przyjmie remis to on obowiązuje.
chess_amator napisał:
A na marginesie: gdyby pozycja byla TYPOWYM "bitym remisem", wowczas POMIMO spadniecia zegara, nakazalbym kontynuowanie gry i po kilkunastu ruchach gdybym stwierdzil, ze strona silniejsza NIE MOZE wygrac partii normalnymi srodkami (tzn. na szachownicy), wtedy remis pomimo spadniecia wskazowki .
A jak zawodnik już nie będzie dalej grał "bo spadł czas"?
Ile czasu (jak długo) zawodnicy w tej "dogrywce" mają na posunięcie?
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
V powolniak, zapraszam - Tomasz Ptaszyński
czekałem na jakąś reakcję, bo były zamysły, aby mat nie kończył gry
No to masz:
tpp napisał:
Tomciu,
Mając uprawnienia sędziego już ponad rok, nie rób fermentu podając do publicznej wiadomości nieprawdy.
chess_amator napisał:
Duzo ciekawsze jaja sa, gdy masz np. na zegarze 15sek (pozycja: masz H+S+p a przeciwnik tylko H) i nie chcac wtopic na czas reklamujesz remis sedziemu, ktory kaze grac i przyglada sie gre. WOWCZAS jesli zamatujesz przeciwnika i domagasz sie zwyciestwa to sedzia daje ci remis. Dlaczego? Czy jest to sluszna decyzja? Niech sie sedziowie (albo specjalisci w temacie) wypowiedza, bo wg mnie MAT konczy partie zwyciestwem strony silniejszej i od TEGO nie powinno byc ZADNEGO wyjatku. Wiec?
W tej sytuacji jest wygrana matującego - mat natychmiast kończy grę.
"Szybki finisz"
Co takiego? Mat skończy partię, pod warunkiem, że miało miejsce odrzucenie reklamacji, a nie odłożenie decyzji. Jeśli odkłada decyzję i mata da strona reklamująca, to ten mat partii zakończyć nie może. Choćby dlatego, że uznanie mata, równałoby się nie rozpatrzeniu przez sędziego prawidłowo złożonej reklamacji! Mało tego, pomimo iż gra została przerwana (bo zawodnik zatrzymał zegar, aby przywołać sędziego), żaden z grających nie poniósł konsekwencji (bonifikata czasowa). Winny być musi i jeden z nich musi otrzymać 2 minuty.
Gdyby jakiś sędzia powiedział po macie, że odrzuca reklamację, to jednocześnie musiałby ukarać reklamującego, a tego zrobić nie może, bo jest mat.Gdybym przegrał w ten sposób i sędzia nie uznał remisu, to żądałbym korekty zegarów, bonifikaty czasowej, cofnięcia pozycji do momentu gdy nastąpiła reklamacja i kontynuowałbym grę z dwoma minutami więcej. Drugi raz bym się nie podwalił i zwyczajnie wygrał na czas (odrzucona reklamacja)
"Szybki finisz"
Co takiego? Mat skończy partię, pod warunkiem, że miało miejsce odrzucenie reklamacji, a nie odłożenie decyzji. Jeśli odkłada decyzję i mata da strona reklamująca, to ten mat partii zakończyć nie może. Choćby dlatego, że uznanie mata, równałoby się nie rozpatrzeniu przez sędziego prawidłowo złożonej reklamacji! Mało tego, pomimo iż gra została przerwana (bo zawodnik zatrzymał zegar, aby przywołać sędziego), żaden z grających nie poniósł konsekwencji (bonifikata czasowa). Winny być musi i jeden z nich musi otrzymać 2 minuty.
Gdyby jakiś sędzia powiedział po macie, że odrzuca reklamację, to jednocześnie musiałby ukarać reklamującego, a tego zrobić nie może, bo jest mat.Gdybym przegrał w ten sposób i sędzia nie uznał remisu, to żądałbym korekty zegarów, bonifikaty czasowej, cofnięcia pozycji do momentu gdy nastąpiła reklamacja i kontynuowałbym grę z dwoma minutami więcej. Drugi raz bym się nie podwalił i zwyczajnie wygrał na czas (odrzucona reklamacja)
Mat ZAWSZE kończy partię! (pod warunkiem, że nastąpił po prawidłowym posunięciu)
Sędzia nie zdążył podjąć decyzji? To niech płacze. Tak samo jak matem (niezależnie która strona zamatuje), można uprzedzić decyzję sędziego gdy przeciwnik reklamującego zgodzi się na remis (lub będzie pat). I również nie ma znaczenie co uważa sędzia odnośnie gry zawodników (czy była gra na czas). Są "winni" niepodjęcia decyzji przez sędziego? To niech idzie do stolika i wpisze wynik zgodny z tym co "było na desce".
acidity napisał:
Jeśli odkłada decyzję i mata da strona reklamująca, to ten mat partii zakończyć nie może. Choćby dlatego, że uznanie mata, równałoby się nie rozpatrzeniu przez sędziego prawidłowo złożonej reklamacji!
A co gdy mata da przeciwnik reklamującego?
acidity napisał:
Winny być musi i jeden z nich musi otrzymać 2 minuty.
MUSI to tylko gdy sędzia odrzuca reklamację. Czas otrzymuje nie "jeden z nich" lecz przeciwnik reklamującego. (Jak miał 8, to teraz 10 do namysłu).
acidity napisał:
Gdyby jakiś sędzia powiedział po macie, że odrzuca reklamację, to jednocześnie musiałby ukarać reklamującego, a tego zrobić nie może, bo jest mat.Gdybym przegrał w ten sposób i sędzia nie uznał remisu, to żądałbym korekty zegarów, bonifikaty czasowej, cofnięcia pozycji do momentu gdy nastąpiła reklamacja i kontynuowałbym grę z dwoma minutami więcej.
Zażądać to zawsze można. Ale który sędzia takie żądanie przyjmie bez konsekwencji (ukaranie żądającego)? Chcesz grać po otrzymaniu mata? Dodatkowo za to otrzymać bonifikatę czasową?
acidity napisał:
Drugi raz bym się nie podwalił i zwyczajnie wygrał na czas (odrzucona reklamacja)
Jeżeli sędzia odrzuca reklamację, to od razu jest przekonany, że "nie ma gry na czas". Dodatkowo robi korektę czasu. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
V powolniak, zapraszam - Tomasz Ptaszyński
On Thu, 24 Sep 2009 21:58:56 +0200, Robert Jacek
<acidity@szachy.szczecin.pl> wrote:
> Witam
> Byłbym wdzięczny, gdyby w wolnej chwili odniósł się Pan do
> wątpliwości
> związanych z reklamacją gry na czas.
> Zawodnik X ma np. na zegarze 15 sek (np. pozycja: zawodnik X - H+S+p a
> zawodnik Y - H) i nie chcąc przegrać na czas reklamuje grę na czas.
> Sędzia
> Sędzia odkłada decyzję i przygląda się grze. Co w przypadku, gdy X
> (składający reklamację) da mata przed podjęciem decyzji przez
> sędziego? Czy
> sędzia powinien uznać wygraną, czy też może orzec remis?
> Moim zdaniem sędzia powinien odnieść się do reklamacji, bo ta
przecież
> nie
> została rozpatrzona. Jeśli sędzia zadecyduje, że mat jest
decydujący,
> to co
> w takim razie powiedzieć temu co przegrał, gdy ten upomni się, że
skoro
> reklamacja została odrzucona, to gdzie konsekwencje dla reklamującego?
> Ten
> przecież mógł zatrzymać zegar, aby przywołać sędziego, zyskał
też
> kilka
> cennych chwil, które mogły pomóc mu w znalezieniu wygranej.
> Proszę o interpretację.
OKIEM FACHOWCA
Cytat:
Witam!
Jest to bardzo trudny przypadek, jeden z takich, na które jakby nie ma
dobrej odpowiedzi. Ale po analizie można ją znaleźć.
Analizujmy po kolei:
1. Zawodnik X z wyraźną przewagą (S+P) reklamuje remis, jeżeli
przeciwnik Y nie matuje forsownie (czasem, ale bardzo rzadko może to się
zdarzyć) to sędzia natychmiast musi zaakceptować remis – tu nie ma na
co czekać.
2. Sędzia czekał i może dojść do pozycji, w której X może dać mata
i nie wiadomo co zrobić gdy go da! Ale tylko pozornie.
3. Reklamacja remisu przez X oznacza jednocześnie propozycję remisu i Y
mógł przyjąć remis i zakończyć partię. W pewnym sensie Y
„odrzucił” remis i może ponieść przykre konsekwencje braku własnej
decyzji.
4. W sumie zła decyzja sędziego i kiepska reakcja Y. Dlatego X dając
ewentualnego mata zdobywa punkt. Sędzia, gdy jest mat na szachownicy
powinien go uznać, bowiem ruch przed matem mógł zatwierdzić remis.
Czekał i nie zrobił tego, więc ma problem.
5. Formalnie niesłuszne jest założenie, że X chciał wygrać trochę
czasu (chociaż może być prawdziwe), bo faktycznie złożył remisową
propozycję i nie mógłby wykorzystać żadnej swojej przewagi, gdyby
reakcja sędziego była natychmiastowa lub zawodnika Y!
Wydaje mi się, że to uzasadnienie wyjaśnia różne możliwe przypadki.
Błędy zdarzają się wszystkim, ale mat kończy partię!
Pozdrawiam
Andrzej Filipowicz
> Sędzia odkłada decyzję i przygląda się grze. Co w przypadku, gdy X
> (składający reklamację) da mata przed podjęciem decyzji przez
> sędziego? Czy
> sędzia powinien uznać wygraną, czy też może orzec remis?
> Moim zdaniem sędzia powinien odnieść się do reklamacji, bo ta
przecież
> nie
> została rozpatrzona. Jeśli sędzia zadecyduje, że mat jest
decydujący,
> to co
> w takim razie powiedzieć temu co przegrał, gdy ten upomni się, że
skoro
> reklamacja została odrzucona, to gdzie konsekwencje dla reklamującego?
Dodam tylko, że przyglądając się grze, sędzia nie "odrzuca reklamację" (bo po daniu bonifikaty (obowiązkowo!) przeciwnikowi może iść do innej szachownicy) lecz "odkłada decyzję". Może ją podjąć w każdej chwili jednak pod warunkiem, że podczas gry.
Obrazowo to można porównać do przykładu:
Jesz kiełbasę i widząc brainw0rkera chcesz z nim porozmawiać. Odkładasz kiełbachę na talerzyk. Podczas rozmowy pies zjadł Ci kiełbasę "na twoich oczach" i nawet nie zdążyłeś krzyknąć (pomijam, że przerwałbyś tym interesującą konwersację z brainem). Kiełbasę odłożyłeś "na później" ale nie możesz jej już zjeść. Gdyby jeszcze pies był złapany to mógłby ponieść konsekwencje, ale uciekł zadowolony merdając ogonem. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
V powolniak, zapraszam - Tomasz Ptaszyński
Dołączył: Aug 22, 2008 Posty: 159 Skąd: chesspawn.pl
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 6:46 pm Temat postu:
Weźmy jeszcze przypadek od przypadku, zawodnik Y (po jakiejś już serii ruchów) jest na posunięciu i nagle widzi, że po dowolnym wykonanym posunięciu dostanie nieuchronnego mata. Czy ma on wtedy jeszcze jakieś szachowe wyjście _________________ Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl
Dołączył: Aug 22, 2008 Posty: 159 Skąd: chesspawn.pl
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 9:50 pm Temat postu:
chesspawn napisał:
Weźmy jeszcze przypadek od przypadku, zawodnik Y (po jakiejś już serii ruchów) jest na posunięciu i nagle widzi, że po dowolnym wykonanym posunięciu dostanie nieuchronnego mata. Czy ma on wtedy jeszcze jakieś szachowe wyjście
Andrzej Filipowicz napisał:
1. Zawodnik X z wyraźną przewagą (S+P) reklamuje remis, jeżeli
przeciwnik Y nie matuje forsownie (czasem, ale bardzo rzadko może to się
zdarzyć) to sędzia natychmiast musi zaakceptować remis – tu nie ma na
co czekać.
2. Sędzia czekał i może dojść do pozycji, w której X może dać mata
i nie wiadomo co zrobić gdy go da! Ale tylko pozornie.
3. Reklamacja remisu przez X oznacza jednocześnie propozycję remisu i Y
mógł przyjąć remis i zakończyć partię. W pewnym sensie Y
„odrzucił” remis i może ponieść przykre konsekwencje braku własnej
decyzji.
4. W sumie zła decyzja sędziego i kiepska reakcja Y. Dlatego X dając
ewentualnego mata zdobywa punkt. Sędzia, gdy jest mat na szachownicy
powinien go uznać, bowiem ruch przed matem mógł zatwierdzić remis.
Czekał i nie zrobił tego, więc ma problem.
5. Formalnie niesłuszne jest założenie, że X chciał wygrać trochę
czasu (chociaż może być prawdziwe), bo faktycznie złożył remisową
propozycję i nie mógłby wykorzystać żadnej swojej przewagi, gdyby
reakcja sędziego była natychmiastowa lub zawodnika Y!
Na myśli miałem ten sam przykład tylko że odrzucający poprzednio remis dostrzegł, iż grozi mu nieuchronny mat, a jeśli chodzi o czas to np nikomu nie opadła jeszcze chorągiewka, czy wtedy też przegrywa ? _________________ Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl
Prosze wybaczyc, iz nie przeczytalem wszystkich wyzszych postow, ale do kolegi sedziego, ktory bije mnie na glowe znawstwem i doswiadczeniem w roli sedziego zapytam raz jeszcze:
Czy na pewno MAT ZAWSZE konczy partie czy tez sa wyjatki? (jesli tak to prosze w miare mozliwosci podac wszystkie)
- zeby nie bylo, ze gram wariata, to podpowiem pierwszy wyjatek: MAT za pomoca nieprawidlowego ruchu NIE KONCZY partii, pomimo, ze na desce STOI MAT!
A przy okazji SPECJALNIE wywolalem wilka z lasu, poniewaz OSOBISCIE spotkalem sie taka sytuacja, ze dalem mata (prawidlowym posunieciem), a sedzia wpisal tylko remis! Dodam, ze bylem wkurzony rowno, ale niestety sedzia byl nieublagany. Oczywiscie nadal dla mnie bez sensu jest to, ze nie zawsze mat konczy partie (jako wygrana), ale ja jestem tylko amatorem sedzia, a nie znawca przepisow
PS. Jak bede mial wiecej czasu to poczytam ciekawa dyskusje i sie postaram jeszcze wypowiedziec. Poki co zapytuje raz jeszcze: czy ZAWSZE mat konczy partie? _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Weźmy jeszcze przypadek od przypadku, zawodnik Y (po jakiejś już serii ruchów) jest na posunięciu i nagle widzi, że po dowolnym wykonanym posunięciu dostanie nieuchronnego mata. Czy ma on wtedy jeszcze jakieś szachowe wyjście
Co najmniej kilka. Pytanie czy FAIR PLAY czy tez nie?
1) spojrzec na zegar (nawet przeciwnika )
2) zagrac niesportowo (zwykle jesli przeciwnik ma b.malo czasu)
3) zaproponowac remis
4) zglosic reklamacje niesportowa (zwykle jesli jest to tzw. "jedyna deska ratunku") dotyczaca CZEGOKOLWIEK, aby wybic przeciwnika z rytmu i spowodowac wzrost cisnienia
NAJLEPSZE wyjscie (poza nr 1) to PODDANIE partii i pogratulowanie przeciwnikowi. Jest to zarowno sportowe zachowanie jak i przy okazji okazanie szacunku rywalowi oraz uznanie jego wyzszosci! _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Czy aby najlepszym sportowym zachowaniem jest ucieczka i nie pozwolenie przeciwnikowi aby postawił mata? Przecież gra się nie tylko aby wygrać ale aby dokończyć dzieło, a do końca TYLKO jedno posunięcie. Sportowiec nie ucieka, sportowiec przyjmuje porażkę.
Co innego poddać się po błędzie, swoim błędzie. Można i po błędzie przeciwnika bo "z fuszerami grać nie będę". _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
V powolniak, zapraszam - Tomasz Ptaszyński
Czy aby najlepszym sportowym zachowaniem jest ucieczka i nie pozwolenie przeciwnikowi aby postawił mata? Przecież gra się nie tylko aby wygrać ale aby dokończyć dzieło, a do końca TYLKO jedno posunięcie. Sportowiec nie ucieka, sportowiec przyjmuje porażkę.
Co innego poddać się po błędzie, swoim błędzie. Można i po błędzie przeciwnika bo "z fuszerami grać nie będę".
uważam, że można się poddać tuż przed matem i nie jest to jakimś problemem, nie traktuję porażki jako katastrofy, ale i bez entuzjazmu
Móc to można, tak samo jak nie podać ręki. Ale czy to jest godne?
Przyzwyczailiśmy się do ucieczki przed matem jak do spóźnień. Ze spóźnieniami się walczy i to z sukcesem. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
V powolniak, zapraszam - Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach